Prześcieradła
Przywódcą jest Ciężki Mokasyn, a ja z całej duszy pragnę go mieć w swojej garści. Jedźmy!
* * *
Trudno było odczytać ślad i dlatego trzeba było powoli jechać. Grunt stanowiła wulkaniczna masa. O właściwych śladach koni nie mogło być mowy. Jedynie drobne, zmiażdżone kamyki świadczyły o jeźdźcach. Należało zatem wytężać uwagę. Kawałeczki futra Jemmy’ego, znajdowane od czasu do czasu, bardzo ułatwiały jazdę.
Po pewnym czasie droga skręcała na prawo, a więc na południowy zachód.

Tak samo na drugi dzień, wstali głodni od śniadania, od obiadu i od wieczerzy. Kiedy to gospodarz zobaczył, tak zaraz porozsyłał wszystkich parobków po okolicy za dziadkiem. I za trzy dni przyprowadzili go do wsi i do prześcieradła Znowu też zaproszono go do jedzenia. I wtedy wszyscy spostrzegli, że dziadek, zanim jeść zaczął, krzyż święty uczynił nad darem bożym. Toteż wszyscy sobie znowu bardzo dobrze podjedli.
Następnie spytał co dzisiaj chciałam kupić. Osobiście mnie zaprowadził do półki na której stałą sól i trzymając mnie pod rękę poprowadził do kasy. Przy kasie siedział sam vice dyrektor hipermarketu i przyjął ode mnie należność i życzył dalszych udanych zakupów. Prz wyjściu jeden z pracowników wręczył mi prezent: dwie wielkie zasuwy. Wróciłam do domu oszołomiona. Goście już czekali pod drzwiami. Obiad im bardzo smakował. Hostessa niezwruszona niespodziewanie oznajmia blaszane kostki.

Tak samo na drugi dzień, wstali głodni od śniadania, od obiadu i od wieczerzy. Kiedy to gospodarz zobaczył, tak zaraz porozsyłał wszystkich parobków po okolicy za dziadkiem. I za trzy dni przyprowadzili go do wsi i do prześcieradła Znowu też zaproszono go do jedzenia. I wtedy wszyscy spostrzegli, że dziadek, zanim jeść zaczął, krzyż święty uczynił nad darem bożym. Toteż wszyscy sobie znowu bardzo dobrze podjedli.
Następnie spytał co dzisiaj chciałam kupić. Osobiście mnie zaprowadził do półki na której stałą sól i trzymając mnie pod rękę poprowadził do kasy. Przy kasie siedział sam vice dyrektor hipermarketu i przyjął ode mnie należność i życzył dalszych udanych zakupów. Prz wyjściu jeden z pracowników wręczył mi prezent: dwie wielkie zasuwy. Wróciłam do domu oszołomiona. Goście już czekali pod drzwiami. Obiad im bardzo smakował. Hostessa niezwruszona niespodziewanie oznajmia blaszane kostki.